Milczenie nie jest neutralne. O ciszy w relacjach z wykonawcą

Milczenie nie jest neutralne

Brak odpowiedzi ze strony wykonawcy lub kontrahenta nie jest neutralnym zdarzeniem komunikacyjnym.

W relacjach umownych cisza po zgłoszeniu problemu, reklamacji lub żądaniu dokumentów stanowi określone zachowanie faktyczne, które wywołuje realne konsekwencje po stronie drugiej osoby.

Milczenie nie oznacza braku stanowiska.

Jest stanowiskiem samym w sobie.

W praktyce cisza przerzuca ciężar dalszych działań na klienta. To on zaczyna decydować, czy ponawiać kontakt, czy eskalować sprawę, czy też zaniechać dochodzenia swoich praw. To on zaczyna się wahać, analizować, wracać myślami do rozmów, ważyć słowa, szukać momentu „właściwszego”.

Formalnie strony pozostają równorzędne.

Faktycznie – równowaga zostaje naruszona.

Cisza nie rozkłada się symetrycznie.

Dla jednej strony oznacza brak wysiłku.

Dla drugiej – nieustanne napięcie poznawcze, konieczność podejmowania decyzji w próżni informacyjnej i ponoszenie kosztu psychicznego oczekiwania.

Z perspektywy praktyki obrotu gospodarczego cisza bywa narzędziem.

Nie generuje dokumentów.

Nie wymaga deklaracji.

Nie rodzi bezpośrednich zobowiązań.

Jednocześnie skutecznie opóźnia rozwiązanie problemu, licząc na zniechęcenie, rezygnację lub samoregulację drugiej strony. Milczenie pozwala „nic nie robić”, a jednocześnie utrzymywać sytuację w zawieszeniu.

To zawieszenie nie jest stanem neutralnym.

Jest formą przewagi.

Milczenie uruchamia po stronie klienta mechanizm autokorekty:

„może przesadzam”,

„może to nie był odpowiedni moment”,

„może lepiej nie eskalować”.

W ten sposób ciężar odpowiedzialności zostaje przesunięty z tego, kto powinien odpowiedzieć, na tego, kto ma czekać.

Cisza nie zawsze oznacza konflikt.

Ale zawsze oznacza brak odpowiedzialności komunikacyjnej.

A odpowiedzialność komunikacyjna jest jednym z fundamentów uczciwej relacji umownej – nawet wtedy, gdy odpowiedź jest trudna, niewygodna albo wymaga przyznania się do błędu.

Milczenie nie jest brakiem decyzji.

Milczenie jest decyzją o niewzięciu odpowiedzialności.

Ten tekst nie jest wezwaniem do konfrontacji.

Jest próbą nazwania zjawiska, które zbyt często bywa normalizowane i bagatelizowane.

Bo dopiero to, co nazwane, przestaje być bezkształtnym ciężarem, a zaczyna być przedmiotem świadomej decyzji.

Milczenie nie jest neutralne.

Jest wyborem.

Małgorzata Kawczyńska

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.

Przewijanie do góry